Przejdź do głównej zawartości

Teleskop Hubble odkrył system supernowych powiązanych z potencjalną „gwiazdą zombie”

Astronomowie korzystający z Kosmicznego Teleskopu Hubble’a po raz pierwszy dostrzegli układ gwiazd, które później wyprodukują supernową w niezwykłym wybuchu białego karła. Badając archiwalne zdjęcia z Hubble’a wykonane przed wybuchem supernowej, astronomowie mówią, że wykryli niebieskiego towarzysza białego karła. Biały karzeł powoli wysysa paliwo ze swojego towarzysza, ostatecznie spalając je w reakcji termojądrowej w martwą gwiazdę, i produkując słaby wybuch supernowej.

Ta szczególna supernowa jest Typu Iax, niedawno zidentyfikowanej klasy eksplozji gwiazdowej. Te eksplodujące gwiazdy są mniej energetyczne i mniejsze, niż supernowe Typu Ia, które również pochodzą z wybuchu białego karła w układach podwójnych. Astronomowie początkowo sądzili, że te słabe gwiezdne wybuchy były wyjątkowym typem supernowych Ia. Zidentyfikowali ponad 30 tych mini eksplozji, które zdarzają się raz na 20 wybuchów supernowych Typu Ia.

„Astronomowie przez dekady poszukiwali przodków supernowych Typu Ia. Supernowe Typu Ia są ważne, ponieważ używa się ich do mierzenia ogromnych kosmicznych odległości oraz ekspansji wszechświata. Ale mamy bardzo niewiele ograniczeń dotyczących tego, jak białe karły eksplodują. Podobieństwo pomiędzy supernową Typu Iax i normalną Typu Ia pomaga zrozumieć przodków supernowych Typu Iax, co jest ważne, zwłaszcza, że protoplasta Typu Ia został jednoznacznie zidentyfikowany. Odkrycie to pokazuje nam jeden sposób, w jaki można otrzymać eksplozję białego karła” – powiedział Saurabh Jha z Rutgers University w Piscataway, New Jersey.
Słaba supernowa, nazwana SN 2012Z, została znaleziona w Lick Observatory Supernova Search w styczniu 2012 roku. Przypadkowo, kamera Hubble’a Advanced Camera for Surveys także obserwowała macierzystą galaktykę supernowej – NGC 1309 – w 2005, 2006 i 2010 roku, przed wybuchem supernowej. NGC 1309 znajduje się w odległości 110 milionów lat świetlnych od nas. Curtis McCully, doktorant z Rutgers ponownie przetworzył obrazy sprzed wybuchu, wyostrzył je i zobaczył obiekt na obecnej pozycji supernowej. „Byłem bardzo zaskoczony widząc cokolwiek na miejscu supernowej. Spodziewaliśmy się, że przodek będzie zbyt słaby, by go dostrzec, tak jak w poprzednich poszukiwaniach normalnych przodków supernowych Typu Ia. To ekscytujące, gdy natura nas zaskakuje,” powiedział McCully.

Prawdopodobieństwo, że wykryty obiekt jest tylko trafem niezwiązanym z supernową wynosi 1%. Po zbadaniu kolorów obiektu i symulacji komputerowej ukazali się możliwi prekursorzy supernowych typu Iax. Zespół stwierdził, że to, co właśnie zobaczyli, było najprawdopodobniej światłem gwiazdy, która straciła swoją zewnętrzną powłokę wodoru, odkrywając swoje helowe serce. „Wracając do roku 2009, gdy zaczynaliśmy rozumieć tę klasę, możemy potwierdzić, że supernowe te powstają z białego karła i helu w układzie podwójnym gwiazd” – powiedział członek zespołu Ryan Foley z Universytetu Illinois w Urbana-Champaign, który pomógł zidentyfikować nową klasę supernowych Typu Iax.

Zdaniem zespołu, jeden z możliwych scenariuszy dla dziwacznego systemu gwiazd przewiduje, że jest to wahanie się pomiędzy gwiazdami, gdzie jedna przekazuje drugiej swoją masę. Gwiazdy pierwotnie ważyły 7 i 4 razy więcej, niż Słońce. Masywniejsza z gwiazd ewoluowała szybko, przerzucając swój wodór i hel na mniejszego towarzysza. Teraz, uszczuplona do zaledwie jednej masy Słońca, masywniejsza gwiazda zostaje z węglowym i tlenowym rdzeniem, stając się białym karłem. Gwiazdowy towarzysz, który zaczynał od zaledwie czterech mas Słońca, teraz ewoluuje i rośnie szybko, pochłaniając białego karła. Zewnętrzne warstwy tej „kombinowanej” gwiazdy są odrzucane, pozostawiając białego karła oraz gwiezdnego towarzysza o masie dwóch Słońc, z helowym rdzeniem. Biały karzeł wciąż pobiera materię ze swojego towarzysza, aż ten stanie się niestabilny i eksploduje jako supernowa, wyrzucając około połowy masy Słońca materii. W przeciwieństwie do zwykłej supernowej Typu Ia, która niszczy swojego białego karła, uważa się, że eksplozja Typu Iax zostawia „sponiewieranego” białego karła. Po tej śmierci gwiazda wraca do życia po tym, jak eksplodowała, a astronomowie nadali jej nazwę „gwiazd zombie”.

Zespół przyznaje, że nie można całkowicie wykluczyć innej możliwości identyfikacji obiektu, w tym takiej, że była to po prostu pojedyncza, masywna gwiazda, która eksplodowała jako supernowa. Aby rozstrzygnąć te wątpliwości i potwierdzić swoją hipotezę, zespół planuje ponownie użyć Teleskop Hubble’a w 2015 roku do obserwacji okolicy, gdy światło supernowej ściemni się wystarczająco, by pokazać możliwą gwiazdę zombie i helowego towarzysza. Astronomowie już widzieli następstwo jednego wybuchu supernowej typu Iax. Hubale uzyskał zdjęcia supernowej 2008ha w styczniu 2013 roku, ponad cztery lata po tamtym wybuchu, które pokazały obiekt w miejscu supernowej. Supernowa znajduje się w galaktyce UGC 12682, położonej 69 milionów lat świetlnych od nas. Obiekt może być pozostałością gwiazdy zombie lub jej towarzyszem. Bazując na kolorach obiektu zespół sugeruje w osobnym artykule, że gwiazda ma towarzysza o masie większej, niż trzy masy Słońca. Jest znacznie mniej jasny i bardziej czerwony niż przodek SN 2012Z.

„SN 2012Z jest jedną z bardziej wydajnych supernowych typu Iax a SN 2008ha jest jedną z najsłabszych w klasie, pokazując, że system Typ Iax jest bardzo zróżnicowany. I być może różnorodność jest powiązana z tym, jak każda z gwiazd eksploduje. Ponieważ te supernowe nie niszczą zupełnie białego karła, możemy przypuszczać, że niektóre z tych eksplozji wyrzucą trochę a inne wyrzucą więcej materii” – wyjaśnia Foley, autor pracy na temat SN 2008ha.

Źródło:
Hubble

Popularne posty z tego bloga

Wykryto największą eksplozję w historii Wszechświata

Naukowcy badający odległą gromadę galaktyk odkryli największą eksplozję obserwowaną we Wszechświecie od czasów Wielkiego Wybuchu. Wybuch pochodził z supermasywnej czarnej dziury w centrum odległej o setki milionów lat świetlnych stąd galaktyki. W trakcie eksplozji zostało uwolnione pięć razy więcej energii, niż przy poprzednim ówczesnym najpotężniejszym wybuchu. Astronomowie dokonali tego odkrycia przy użyciu danych z obserwatorium rentgenowskiego Chandra i XMM-Newton, a także danych radiowych z Murchison Widefield Array (MWA) w Australii i Giant Metrewave Radio Telescope (GMRT) w Indiach. Ten potężny wybuch został wykryty w gromadzie galaktyk Ophiuchus, która znajduje się około 390 mln lat świetlnych stąd. Gromady galaktyk to największe struktury we Wszechświecie utrzymywane razem przez grawitację, zawierające tysiące pojedynczych galaktyk, ciemną materię i gorący gaz. W centrum gromady Ophiuchus znajduje się duża galaktyka zawierająca supermasywną czarną dziurę.

Odkryto najbliższą znaną „olbrzymią planetę niemowlęcą”

Nowonarodzona masywna planeta znajduje się zaledwie 100 parseków od Ziemi. Naukowcy odkryli nowonarodzoną masywną planetę bliższą Ziemi niż jakikolwiek tego typu obiekt w podobnym wieku. Olbrzymia niemowlęca planeta, nazwana 2MASS 1155-7919 b, znajduje się w asocjacji Epsilon Chamaeleontis i leży tylko około 330 lat świetlnych od naszego Układu Słonecznego. „Ciemny, chłodny obiekt, który znaleźliśmy, jest bardzo młody i ma zaledwie 10 mas Jowisza, co oznacza, że prawdopodobnie patrzymy na planetę niemowlęcą, być może wciąż w fazie formowania się. Chociaż zostało odkrytych wiele innych planet podczas misji Kepler i innych podobnych, prawie wszystkie z nich są planetami ‘starymi’. Obiekt ten jest jednocześnie czwartym lub piątym przykładem planety olbrzymiej krążącej tak daleko od swojej gwiazdy macierzystej. Teoretycy usiłują wyjaśnić, w jaki sposób się tam uformowały lub jak tam dotarły” – powiedziała Annie Dickson-Vandervelde, główna autorka pracy. Do odkrycia naukowc

Czy rozwiązano tajemnicę ekspansji Wszechświata?

Badacz z Uniwersytetu Genewskiego rozwiązał naukową kontrowersję dotyczącą tempa ekspansji Wszechświata, sugerując, że na dużą skalę nie jest ono całkowicie jednorodne. Ziemia, Układ Słoneczny, cała Droga Mleczna i kilka tysięcy najbliższych nam galaktyk porusza się w ogromnym „bąblu” o średnicy 250 mln lat świetlnych, gdzie średnia gęstość materii jest o połowę mniejsza niż w pozostałej części Wszechświata. Taka jest hipoteza wysunięta przez fizyka teoretyka z Uniwersytetu Genewskiego (UNIGE) jako rozwiązanie zagadki, która od dziesięcioleci dzieli społeczność naukową: z jaką prędkością rozszerza się Wszechświat? Do tej pory co najmniej dwie niezależne metody obliczeniowe osiągnęły dwie wartości różniące się o około 10% z odchyleniem, które jest statystycznie nie do pogodzenia. Nowe podejście usuwa tę rozbieżność bez korzystania z „nowej fizyki”. Wszechświat rozszerza się od czasu Wielkiego Wybuchu, który miał miejsce 13,8 mld lat temu – propozycja po raz pierwszy przeds