Przejdź do głównej zawartości

Symulacja powstawania galaktyk bez udziału ciemnej materii

Badanie przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Bonn symuluje Wszechświat, w którym prawa Newtona obowiązują tylko w ograniczonym zakresie.


Naukowcy po raz pierwszy w historii przeprowadzili symulację formowania się galaktyk we Wszechświecie bez udziału ciemnej materii. Aby odtworzyć ten proces na komputerze, musieli zmodyfikować prawa grawitacji Newtona. Galaktyki stworzone w obliczeniach komputerowych są podobne do tych, które obecnie widzimy. Według naukowców, ich założenia mogą rozwiązać wiele tajemnic współczesnej kosmologii.

Obecnie kosmolodzy zakładają, że po Wielkim Wybuchu materia nie rozłożyła się całkowicie równomiernie. Gęstsze miejsca przyciągały coraz więcej materii ze swojego otoczenia dzięki ich mocniejszej sile grawitacyjnej. W ciągu kilku miliardów lat nagromadzenie gazu ostatecznie ukształtowało galaktyki, które widzimy dzisiaj.

Ważnym składnikiem tej teorii jest tak zwana ciemna materia. Z jednej strony mówi się, że jest ona odpowiedzialna za początkowy nierównomierny rozkład, który doprowadził do nagromadzenia obłoków gazowych. Wyjaśnia także niektóre zagadkowe obserwacje. Na przykład gwiazdy w wirujących galaktykach często poruszają się tak szybko, że w rzeczywistości powinny zostać z nich wyrzucone. Wydaje się, że istnieje dodatkowe źródło grawitacji w galaktykach, które temu zapobiega – rodzaj „gwiezdnej szpachli”, którego nie można zobaczyć za pomocą teleskopów: ciemna materia.

Jednak nadal nie ma bezpośredniego dowodu na jej istnienie. Być może same siły grawitacyjne zachowują się inaczej, niż dotychczas sądzono? Ta teoria nosi nazwę MOND (MOdified Newtonian Dynamics – zmodyfikowana dynamika newtonowska); odkrył ją izraelski fizyk prof. dr Mordehai Milgrom. Zgodnie z tą teorią przyciąganie między dwiema masami jest zgodne z prawami Newtona tylko do pewnego momentu. Przy bardzo niskich przyspieszeniach, jak ma to miejsce w galaktykach, staje się znacznie silniejsze. Dlatego galaktyki nie rozpadają się w wyniku ich prędkości rotacji. 

„We współpracy z dr. Benoitem Famaeyem w Strasburgu po raz pierwszy przeprowadziliśmy symulację tego, czy galaktyki uformują się we wszechświecie MOND, a jeżeli tak, to które” – mówi doktorant prof. dr. Kroupy, Nils Wittenburg. Wykorzystał w tym celu program komputerowy do złożonych obliczeń grawitacyjnych, który został opracowany w grupie Krupy. Dlatego, że w modelu MOND przyciąganie ciała zależy nie tylko od jego masy własnej, ale od tego, czy w pobliżu znajdują się inne obiekty.

Następnie naukowcy wykorzystali to oprogramowanie do symulacji powstawania gwiazd i galaktyk, wychodząc od obłoku gazowego kilkaset lat po Wielkim Wybuchu. „W wielu aspektach nasze wyniki są niezwykle zbliżone do tego, co faktycznie obserwujemy za pomocą teleskopów” – wyjaśnia Kroupa. Na przykład rozkład i prędkość gwiazd w generowanych komputerowo galaktykach są zgodne z tym samym, co widzimy na nocnym niebie. „Ponadto, wynikiem naszej symulacji było jedynie powstanie wirujących galaktyk dyskowych, takich jak Droga Mleczna i prawie wszystkich innych, które znamy. Z drugiej strony symulacje ciemnej materii tworzą głównie galaktyki bez odrębnych dysków materii – rozbieżność w obserwacjach, którą trudno wyjaśnić” – mówi naukowiec.

Obliczenia oparte o istnienie ciemnej materii są również bardzo czułe na zmiany niektórych parametrów, takich jak częstotliwość supernowych i ich wpływ na rozkład materii w galaktykach. Jednak w symulacji MOND czynniki te nie odgrywały prawie żadnej roli.

Jednak opublikowane ostatnio wyniki nie odpowiadają rzeczywistości we wszystkich punktach. Ta symulacja to dopiero pierwszy krok. Na przykład naukowcy do tej pory przyjmowali jedynie bardzo proste założenia dotyczące pierwotnego rozkładu materii i warunków w młodym Wszechświecie. Teraz muszą powtórzyć obliczenia i uwzględnić bardziej złożone czynniki wpływające. Wtedy przekonają się, czy teoria MOND faktycznie wyjaśnia rzeczywistość.

Opracowanie:
Agnieszka Nowak

Źródło:

Popularne posty z tego bloga

Wykryto największą eksplozję w historii Wszechświata

Naukowcy badający odległą gromadę galaktyk odkryli największą eksplozję obserwowaną we Wszechświecie od czasów Wielkiego Wybuchu.

Wybuch pochodził z supermasywnej czarnej dziury w centrum odległej o setki milionów lat świetlnych stąd galaktyki. W trakcie eksplozji zostało uwolnione pięć razy więcej energii, niż przy poprzednim ówczesnym najpotężniejszym wybuchu.
Astronomowie dokonali tego odkrycia przy użyciu danych z obserwatorium rentgenowskiego Chandra i XMM-Newton, a także danych radiowych z Murchison Widefield Array (MWA) w Australii i Giant Metrewave Radio Telescope (GMRT) w Indiach.
Ten potężny wybuch został wykryty w gromadzie galaktyk Ophiuchus, która znajduje się około 390 mln lat świetlnych stąd. Gromady galaktyk to największe struktury we Wszechświecie utrzymywane razem przez grawitację, zawierające tysiące pojedynczych galaktyk, ciemną materię i gorący gaz.
W centrum gromady Ophiuchus znajduje się duża galaktyka zawierająca supermasywną czarną dziurę. Naukowcy uważają, że źró…

Odkryto najbliższą znaną „olbrzymią planetę niemowlęcą”

Nowonarodzona masywna planeta znajduje się zaledwie 100 parseków od Ziemi.

Naukowcy odkryli nowonarodzoną masywną planetę bliższą Ziemi niż jakikolwiek tego typu obiekt w podobnym wieku. Olbrzymia niemowlęca planeta, nazwana 2MASS 1155-7919 b, znajduje się w asocjacji Epsilon Chamaeleontis i leży tylko około 330 lat świetlnych od naszego Układu Słonecznego.
„Ciemny, chłodny obiekt, który znaleźliśmy, jest bardzo młody i ma zaledwie 10 mas Jowisza, co oznacza, że prawdopodobnie patrzymy na planetę niemowlęcą, być może wciąż w fazie formowania się. Chociaż zostało odkrytych wiele innych planet podczas misji Kepler i innych podobnych, prawie wszystkie z nich są planetami ‘starymi’. Obiekt ten jest jednocześnie czwartym lub piątym przykładem planety olbrzymiej krążącej tak daleko od swojej gwiazdy macierzystej. Teoretycy usiłują wyjaśnić, w jaki sposób się tam uformowały lub jak tam dotarły” – powiedziała Annie Dickson-Vandervelde, główna autorka pracy.
Do odkrycia naukowcy wykorzystali dane…

Czy rozwiązano tajemnicę ekspansji Wszechświata?

Badacz z Uniwersytetu Genewskiego rozwiązał naukową kontrowersję dotyczącą tempa ekspansji Wszechświata, sugerując, że na dużą skalę nie jest ono całkowicie jednorodne.


Ziemia, Układ Słoneczny, cała Droga Mleczna i kilka tysięcy najbliższych nam galaktyk porusza się w ogromnym „bąblu” o średnicy 250 mln lat świetlnych, gdzie średnia gęstość materii jest o połowę mniejsza niż w pozostałej części Wszechświata. Taka jest hipoteza wysunięta przez fizyka teoretyka z Uniwersytetu Genewskiego (UNIGE) jako rozwiązanie zagadki, która od dziesięcioleci dzieli społeczność naukową: z jaką prędkością rozszerza się Wszechświat? Do tej pory co najmniej dwie niezależne metody obliczeniowe osiągnęły dwie wartości różniące się o około 10% z odchyleniem, które jest statystycznie nie do pogodzenia. Nowe podejście usuwa tę rozbieżność bez korzystania z „nowej fizyki”.
Wszechświat rozszerza się od czasu Wielkiego Wybuchu, który miał miejsce 13,8 mld lat temu – propozycja po raz pierwszy przedstawiona przez b…