O komecie ISON

Podróże komet przez nasz Układ Słoneczny są niebezpieczne i gwałtowne. Gigantyczne wybuchy materii słonecznej mogą bardzo im zagrażać. Nim kometa dotrze do orbity Marsa (228 mln. km. od Słońca) promieniowanie słoneczne spowoduje wyparowanie wody z jej powierzchni, pierwszy krok w kierunku rozpadu. Jeśli kometa jednak przetrwa to wszystko, intensywne promieniowanie oraz ciśnienie w pobliżu Słońca może zniszczyć ją całkowicie.
Teraz kometa C/2012 S1 ISON (bo tak brzmi jej pełna nazwa) jest w tej właśnie podróży. Rozpoczęła ją z Obłoku Oorta, pewnego regionu w naszym Układzie Słonecznym, i teraz leci w kierunku Słońca. Najbliżej Słońca znajdzie się 28. Listopada 2013 r. w odległości 1.875.000 km (0,0125 j.a.) od Słońca. Jeśli kometa przetrwa to zbliżenie będzie możliwa do obserwacji na półkuli północnej nawet nieuzbrojonym okiem. To, co obserwujemy teraz pozwala sądzić, że ISON będzie piękną i bardzo jasną kometą. Kometa pierwszy raz została zaobserwowana we wrześniu 2012 r. przez dwóch astronomów: Vital Nevski z Białorusi oraz Artyom Novichonok z Rosji, w obserwatorium astronomicznym znajdującym się w mieście Kisłowodsk. Jest to jej pierwsza podróż w kierunku Słońca, co oznacza, że ciągle posiada pierwotną materię, której powstał nasz Układ Słoneczny. Jeszcze nigdy nie straciła swojej zewnętrznej powłoki przez wiatr słoneczny.


Naukowcy wskazują, że tak dużo obserwatoriów naziemnych jak się da, i przynajmniej piętnaście kosmicznych obserwuje przelot komety, aby dowiedzieć się jak najwięcej o tej kapsule czasu przenoszącej nas do momentu formowania się Układu Słonecznego. Nawet, jeśli kometa nie przetrwa, podczas swojej podróży pozwoli naukowcom zrozumieć, z czego kometa jest zbudowana, jak reaguje na otoczenie i co to wyjaśnia nam o początkach Układu Słonecznego. Obserwując w pobliżu Słońca, jak kometa i jej warkocz oddziałują z jego ogromną atmosferą, naukowcy również będą mogli nauczyć się wiele na temat naszej dziennej gwiazdy. NASA rozpoczęła kampanię obserwacyjną komety ISON aby ułatwić masową globalną obserwację. Agencja chce w to włączyć zarówno naziemne jak i kosmiczne teleskopy oraz zachęcić społeczność naukowców, profesjonalistów a także amatorów do udziału w przedsięwzięciu.

Źródło: NASA

Popularne posty z tego bloga

Słaby, odległy obiekt odkryty na krańcach Pasa Kuipera

Tajemnica, w jaki sposób czarne dziury łączą się i zderzają, zaczyna się wyjaśniać

Ostatni duży posiłek naszej czarnej dziury